Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Elin Johansen

Niewydane sagi


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Email
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Sol   
środa, 11 stycznia 2012 21:13

Ellinor Rafaelsen

Obietnice

 

 

W małym górskim gospodarstwie Ura w dolinie Hallingdal rozgrywa się nieoczekiwana, dramatyczna zmiana w życiu Gunnhild Johnsen, gdy jej mąż, Hallgrim, wybiera Amerykę, zostawiając żonę z dziećmi. W powieści Obietnice śledzimy losy Hallgrima na emigracji i walkę Gunnhild o przetrwanie. Walkę, która może ją drogo kosztować. Jakże aktualne mogą wydawać się losy bohaterów.

 

Seria ukazała się w 2009 roku.

Tytuł oryginału: Farsarven.

 

 

Obietnice

 

 

1. Gorączka złota

 

… Wrócę z Ameryki, Gunnhild, z mnóstwem pieniędzy. Wtedy kupię dla nas nowe gospodarstwo, a ty i dzieci dostaniecie nowe, piękne ubrania. Nie będziecie już wstydzić się tych łachmanów, które nosicie. Wytrzymaj – wszystko się polepszy, gdy wrócę. Hallgrim.

 

- Mama… Mama… Co się stało? Powiedz coś!

Przerażony głos Kristiana przywołał Gunnhild do rzeczywistości, z której najchętniej by uciekła. Nie miała pojęcia, jak długo jeszcze będzie siedzieć z listem Hallgrima w skostniałych palcach, wpatrując się w bolesną pustkę.

 

1

 

2. Naga dusza

 

- Wiem, dlaczego nie pozwalasz mi jechać! Jesteś po prostu zazdrosna! Sama chciałabyś z nim jeździć!

- Guro…! – Gunnhild poczuła, jakby ktoś wylała na nią wiadro gorącej wody, była przekonana, że rumieni się na całym ciele.

- Myślisz, że tego nie zauważyłam? Myślisz, że nie widzę, jak się czerwienisz, kiedy o nim rozmawiamy i jak rzucasz przeciągłe spojrzenia na drogę z nadzieją, że on wróci? Myślisz, że nie rozumiem? – Guro odłożyła niedokończoną sukienkę na schodek. Potem gwałtownie się podniosła i stanęła przed matką. – Jesteś zazdrosna, bo on woli mnie! – krzyknęła. – To dlatego odmawiasz mi szczęścia! Ty… która jesteś żona taty. Taty… który robi wszystko, aby było nam lepiej, który wyjechał do Ameryki, żeby zarobić więcej pieniędzy. – Z wściekłością spojrzała na matkę i stała dalej z oczami pełnymi łez. – Powinnaś się wstydzić!

 

2

 

3. Trudny wybór

 

- Miłość, Gunnhild, przyjdzie później. Rozwinie się z czasem, jestem pewien. Pamiętaj o tym, że zapewnię ci bezpieczną przyszłość, tobie i dzieciom… - zawahał się.

Czuło się, że próbował niemal przekupić ja obietnicami, wabiąc tym, czego najbardziej jej było potrzeba… Poczuciem bezpieczeństwa.

- To tak niespodziewane… Nie wiem, co powiedzieć… - Gunnhild pokręciła lekko głową. – Nie całkiem rozumiem… Mężczyzna taki jak ty. Mógłbyś mieć kogo chcesz…

- Chcę mieć tylko ciebie, Gunnhild… nikogo innego.

- Ale ja… ja nie mogę – wyjąkała.

 

3

 

4. Kruche marzenia

 

- Tego właśnie chcę – wyszeptała Guro do poduszki, odwracając się plecami do pokoju. – Właśnie tego chcę.

Zanim zasnęła, przez głowę przemknęła jej złowieszcza, mroczna myśl wkradająca się do marzeń o przyszłości. Emilie…

Emilie może wprost tego nie powiedziała, ale Guro podejrzewała, że siostra też mogłaby myśleć o karierze scenicznej. Musiała temu próbować zapobiec.

- Emilie tam nie pasuje. – Guro sama siebie próbowała przekonać, że ma rację.

Emilie nie jest zdolna tak, jak ona. Muszę dopilnować, żeby nie wygłupiła się i nie przyniosła mi wstydu. Jest jeszcze mała, powinna chyba wrócić do domu do Ura, teraz kiedy tata pewnie już wrócił…

 

4

 

5. Zawiedzione nadzieje

 

Opuszczona przez męża, bez dzieci, które była zmuszona oddać do rodzin zastępczych, Gunnhild walczy już tylko o przeżycie, swoje i małego Jonasa. Tylko dlatego decyduje się iść na służbę do obcych ludzi. Na jej drodze niespodziewanie staje jednak Jens, znajomy Hallgrima z Ameryki...

 

- Jonas… - Gunnhild patrzyła na obu chłopców całkowicie zdezorientowana. Poczuła lęk, którego powodu nie potrafiła wytłumaczyć, jej serce biło mocniej, a w uszach zaczęło lekko szumieć.

- Znalazłam tego maluszka… Myślałam, że jest mój – wymamrotała nieznajoma i uśmiechnęła się niemalże przepraszająco, stawiając Jonasa na ziemię.

Obaj chłopcy byli jak bliźniacy. Tak podobni do siebie, że było to niemal przerażające. Gunnhild wpatrywała się w chłopca, który odszedł od niej i teraz próbował schować się za spódnica matki. Był jak lustrzane odbicie jej własnego syna. Była jak kopia Hallgrima, gdy ten był małym chłopcem…

 

5

 

6. Kłamstwo

 

Po szoku wywołanym wiadomością o śmierci Hallgrima, Gunnhild - w trosce o los dzieci - decyduje się na ślub z Jensem. Wraz z nowym mężem wyjeżdża do Ameryki zbudować tam dla nich nowy dom. Pełna nadziei, że wkrótce wszyscy znów będą razem. Przyjazd dzieci opóźnia się coraz bardziej, a Jens okazuje się zupełnie innym człowiekiem niż myślała. W życiu Emilie, Guro i Kristiana zachodzą poważne zmiany...

 

- Dobry Boże… mamo… pomóż nam! 

Kristian nieświadomie zaczął płakać. Wiedział dobrze, że nie przymocuje ładunku sam, bez pomocy pozostałych kolegów. Musi iść do sterówki i ostrzec Gåsnesa. Musi się zająć Haraldem i Ludvigiem… Musi…

Chłopak miał mętlik w głowie, gdy statek przechylił się na jedną stronę, rzucając nim o pokład.

- Mamo… - jęknął, próbując wstać i iść dalej ku sterowni. – Mamo…

 

6

 

7. Ścieżki życia

 

Niewyobrażalna tęsknota za dziećmi nie pozwala Gunnhild cieszyć się spokojnym i dostatnim życiem w Ameryce. Powoli przestaje wierzyć w dobre intencje Jensa i w to, że wkrótce wszyscy znów będą razem. W dodatku odkrywa odrażające oszustwo męża. Coraz częściej wraca w marzeniach do Wilhelma...

 

- A więc, jak sadzisz, kim będziesz w przyszłości? – zapytała Elsa opuszczając robótkę na podołek.

- Nie wiem. W każdym razie na pewno nie nauczycielką ani sekretarką.

- Nie, zapewne rzucisz się w gorączkowe i grzeszne rozrywkowe życie, którym coraz bardziej tętni to miasto. – Elsa z niedowierzaniem zasznurowała usta.

- Teatry variétés i lokale z tańcami… rewie i wesołe miasteczka… - Potrząsnęła głową.

- A także kawiarnie, restauracje, piwiarnie i kinematograf… żebyś tylko o czymś nie zapomniała! – przerwała jej gniewnie Emilie. – Co złego jest w tych miejscach? Co złego jest w tym, że ludzie się bawią? Ty tez powinnaś tańczyć i trochę częściej się śmiać, może wtedy ten kwaśny wyraz twoich ust…

- Emilie! – Gøril, która nie była przyzwyczajona do tego, żeby Emilie sprzeciwiała się komukolwiek, a zwłaszcza matce Asgeira, nie wierzyła własnym uszom. – Emilie, dość tego!

 

7

 

8. Złudzenie

 

Guro nadal wpatrywała się w ciało w skrzyni, jakby oczekiwała, że Benedkite nagle podniesie się i wyjdzie z niej. W następnej chwili rzuciła wełnianą pelerynę na zmarłą i cofnęła się do drzwi. Ponieważ poruszała się tyłem, nie wiedziała, że ktoś stoi w drzwiach, nim nie uderzyła w coś miękkiego i nie usłyszała kociego głosu tuż przy swoim uchu:

- Myślałam, że szłaś do swojego pokoju poczytać, Guro.

Guro odwróciła się gwałtownie i stanęła twarzą w twarz z Marią.

- Ja… ja pomyliłam drzwi.

Nie znalazła żadnego użytecznego kłamstwa, którym mogłaby wytłumaczyć swoja obecność w tym pomieszczeniu. Szybko doszła też do tego, że wszelkie kłamstwa, próby tłumaczenia swojej obecności w miejscu, w którym w zasadzie nie miała czego szukać, byłoby bezcelowe. Zamotałaby się tylko w przerażającą sieć wielkich kłamstw i pogorszyła całą sytuację.

 

8

 

9. Nowy horyzont

 

Na drodze pogrążonej w rozpaczy, pozbawionej środków do życia i wszelkiej nadziei Gunnhild pojawia się niespodziewanie jej syn Kristian. Dzięki niemu i kapitanowi Jægerowi wydobywa się z otchłani desperacji. Razem, na pokładzie statku Ulrikke, ruszają do Europy. Powraca wiara, że rodzina znów będzie razem. Gunnhild nie ma jednak pojęcia, jak dramatycznie obracają się losy Guro i Emilie...

 

- Jesteś zszokowana, prawda? - Guro popatrzyła na nią hardo.

- Tak…

- Więc powiedz to! Powiedz, że nie zasługuję, aby być twoją córką ze względu na moje zachowanie!

- Czy właśnie tego pragniesz?

Gunnhild nie mogła już dłużej powstrzymywać łez. Przygryzła dolną wargę, aby nie wybuchnąć głośnym płaczem.

- Czy chcesz, abym się ciebie wyrzekła i odsunęła cię ode mnie?

- Tak!

Odpowiedziała zdecydowanym tonem z nuta goryczy, która złamała Gunnhild. Próbowała opanować płacz, ale Guro wysuwała w jej stronę coraz to nowe bolesne oskarżenia.

- Tak będzie lepiej! I tak odsunęłaś się ode mnie… od nas… od wszystkich dzieci plecami! Odesłałaś nas od siebie…

 

9

 

10. Bolesny wybór

 

Gunnhild wraz z Kristianem i Jonasem oraz coraz bliższym jej kapitanem Jægerem docierają wreszcie do Norwegii. Wilhelm i Emilie, nie znalazłszy Gunnhild w Seattle, podejmują pracę w cyrku, ich trasa wiedzie do Europy. Guro okrzepła już po dramacie związanym z występami w Złudzeniu, bliskie towarzystwo Bernharda umila jej życie wypełnione występami w teatrze. Czy rodzina Johansenów będzie znów razem?

 

- To ostatnia szansa, Gunnhild – powiedział Wilhelm twardo. – Jeśli będziesz tutaj, gdy wyruszymy, wszystko będzie tak, jak być powinno. Dwoje kochających się ludzi… - pochylił się i pocałował ją lekko w usta. – Jeśli jednak ciebie tutaj nie będzie zrozumiem, że dokonałaś wyboru. Że znów wybrałaś innego… Wtedy już będę wiedział, że nie muszę dłużej za tobą tęsknić ani o tobie marzyć. Nie mogę dłużej żyć, karmiąc się kłamstwem, że pomimo wszystko to mnie właśnie kochasz. Nie za trzecim razem.

- Wilhelm…

- Nie, nie mów nic. Pozwól mi dokończyć.

Znów musnął wargami jej usta.

- Jeśli tym razem wybierzesz jego, to bardzo się proszę, nie szukaj mnie więcej. Zadbaj o to, żebyśmy już nigdy się nie spotkali. Jeśli zobaczysz cyrk… trzymaj się od niego z daleka. Nigdy nic nie wiadomo… mogę być z nim związany, nawet jeśli teraz jestem tutaj. My… artyści… często się przenosimy. Więc nie przychodź.

 

10

 

11. Teatr życia

 

Niespodziewane spotkanie Emilie i Wilhelma na występie w Marsylii powoduje kolejny ważny przełom w życiu Gunnhild. Otwarcie przyznaje się sama przed sobą, że kocha tylko Wilhelma. Rozstaje się z kapitanem Magnusem Jægerem i statkiem "Ulrikke", i wraz z Jonasem dołącza do cyrkowej trupy. Wilhelm oświadcza się Gunnhild i do pełni szczęścia brakuje jej tylko odzyskania Syvera i Anny...

 

- Gdzie jest Anna? – Gunnhild nie troszczyła się o tytuły i nazwiska. Jedyne, co miała teraz w głowie, to dowiedzieć się, gdzie jest Anna.

- Posłuchaj… kiedy Helga i Nils Bergmoen zniknęli razem z dziećmi, wszyscy w okolicy byli przekonani, że wiesz o tym. Że była jakaś umowa między tobą a nimi, że mogą wziąć dziecko. Ja przecież nie wiem… moja stara… też nie wie, czy oddałaś dziecko na zawsze, kiedy wyjechałaś z doliny. Co mieliśmy zrobić? Mieliśmy zabronić im jechać? Zabronić im zabrać ze sobą dziecko, które mieszkało u nich tak długo, że wszyscy w dolinie traktowali ją jak ich córkę? – Potrząsnął głową. - Nie, ty… jeśli chcesz szukać dziecka, zajmij się tym teraz na własną rękę. My się do tego nie będziemy mieszać…

- Zawieź nas do biura lensmanna! – przerwał mu Wilhelm.

Gunnhild milczała, ale jej twarz wyrażała szok i gniew pomieszane z bezdennym zwątpieniem, które zaczynało przejmować nad nią kontrolę.

 

11

 

12. Nad przepaścią

 

W wyniku pożaru Wilhelm traci wzrok w jednym oku. Jego żonglerska kariera legła w gruzach. Zostaje w cyrku jako kierowca i człowiek "od wszystkiego". Emilie wyjeżdża do Kopenhagi, występuje w teatrze, poznaje interesującego młodego malarza... Niecierpliwie i niespokojnie oczekiwane pierwsze dziecko Gunnhild i Wilhelma umiera w czasie porodu. Gunnhild nie ma pojęcia, że maleństwo przy jej piersi jest dzieckiem ocalonym przez Wilhelma z wypadku...

 

- Nienawidzę jej! Nienawidzę Emilie. Ludzie zawsze woleli ją ode mnie. Emilie… urocza, zdolna, miła i troskliwa… Emilie… aniołek… Och…!

Waliła pięściami w materac.

- Zawsze taka rozsądna, taka nudna! Nienawidzę jej…

- Guro… To twoja siostra…

- Tak. Ale i tak jej nienawidzę.

Guro z trudem łapała powietrze.

- Wszyscy ją kochają, A mnie nikt. Emilie podbija serca wszystkich. Ja nie mam nikogo. Nikogo, Bernhardzie!

 

12

 

13. Więzy krwi

 

Gunnhild nie jest świadoma, że Julie nie jest jej rodzonym dzieckiem. A dręczony wyrzutami sumienia Wilhelm nie może się pogodzić z zaistniałą sytuacją. Pociąg Guro do alkoholu wpędza ją w coraz większe tarapaty, z powodu pijaństwa traci pracę w teatrze. Jednocześnie wszelkimi sposobami usiłuje odzyskać Bernharda. Lawirujący pomiędzy siostrami malarz dowiaduje się w końcu, że został ojcem...

 

13

 

14. Cena prawdy

 

Z kolejnych tomów powieści dowiemy się, jaką drogę wybierze bohaterka i jak potoczą się losy jej dzieci.

 

Emilie zamknęła oczy. Całe jej ciało było przepełnione krzykiem. Głośnym, desperackim krzykiem o więcej. Pragnęła odsunąć od siebie wątpliwości, przyjąć wszystko to, co nadejdzie, niezależnie jak bardzo zaboli. Chciała tylko jego, chciała poczuć znów to połączenie ich ciał, za którym tak tęskniła… Chociaż jeden, jedyny raz…

Otworzyła usta i wpuściła go do środka. Głęboki, niemal bolesny pocałunek połączył ich, wsączyli się w siebie nawzajem. Emilie poczuła, jak jego ciało drży z namiętności. Nagle odepchnęła go i zrobiła kilka kroków do tyłu.

- Nie, Bernhardzie! – wyszeptała. – Nie… nie możemy… już nigdy! Nie możemy tego zrobić, nie możemy tego zrobić sobie i Guro.

 

14

 

15. Wybór losu

 

- To, co teraz powiem… - kontynuował Wilhelm i odchrząknął, żeby oczyścić gardło. Głos brzmiał teraz głucho i skrzekliwie i zupełnie nie przypominał jego własnego. – Być może znienawidzisz mnie na resztę życia. Być może oznaczać to będzie koniec naszego małżeństwa… rodziny… to będzie twoja decyzja…

- Wilhelmie! O co chodzi?

Strach napełnił jej oczy łzami. Wpatrywała się w niego z przerażeniem i uniosła dłoń, żeby osuszyć oczy.

- Wcale nie chcę oglądać końca naszego wspólnego życia, Gunnhild, i nie to mam na myśli – powiedział ciężko – ale zrozumiem, jeśli ty będziesz tego chciała po tym, jak usłyszysz to, co chcę ci powiedzieć.

Gunnhild zbladła.

 

15

 

16. Być może

 

- Wilhelmie!

Gunnhild odwróciła się w jego stronę.

- Ona wzięła ze sobą dziecko! Będzie jak zwykle myślała przede wszystkim o sobie, a Vilja, co się stanie z Vilją? Mogła przecież zostawić dziewczynkę u nas, wtedy mogłaby oddać się beztroskim zabawom w Paryżu. A ten Bernhard, jej mąż. Mógł przecież zabronić jej, by jechała tam z dzieckiem.

- Jest matką, a dziecko należy…

- Wilhelmie, ty niczego nie rozumiesz! – przerwała mu ze złością Gunnhild. – Guro jest moją córką, znam ją zbyt dobrze! Wiem, czego można się po niej spodziewać. Nie czytałeś listu?

 

16

 

17. Wszystko dla córki

 

Vilja odpowiedziała drżącymi ustami. Walczyła z płaczem, ale strach przed tą obcą kobieta na sofie wziął górę. Cała odwaga i dzielność prysły, odwróciła się szybko i z płaczem uciekła do sypialni i wskoczyła do łóżka. Tuliła mocno swoją lalkę i czekała, aż płacz jej przejdzie. Wtedy naciągnęła kołdrę na głowę, żeby matka jej nie słyszała i zaczęła się szeptem modlić.

- Dobry Boże… proszę cię… zrób, żeby mama znowu była miła. Niech już nie pije tyle wina. Niech już nigdy nie pije. Wyjedźmy stąd. Dobry Boże… proszę, spraw, byśmy pojechały do domu. Do cioci Mille…

 

17

 

18. Dziedzictwo

 

Twarde palce trzymały jej ramiona w żelaznym uścisku, nie pozwalając jej odejść i dołączyć do pozostałych. Czuła, jak koniuszki palców ściskają ją i wbijają się boleśnie w mięśnie jej ramion. Sposób w jaki była trzymana, uniemożliwiał jej odwrócenie się, więc nie miała najmniejszego pojęcia, kto stał za nią, przyciskając do niej mocne swoje ciało. Zrozumiała wszystko, kiedy poczuła gorący oddech na szyi i usłyszała męski głos tuż za sobą:

- Dlaczego nie dostałem żadnego zaproszenia na ślub? Na ślub swoich własnych dzieci.

 

18

 

~ Koniec ~

 

Komentarze   

 
#2 Izabela 2015-09-17 00:41
jestem zainteresowana kupnem sagi obietnice
Cytować
 
 
#1 Joanna 2012-03-19 21:04
właśnie wczoraj skończyłam. Piękna saga. Hallgrim, marzyciel zostawia swoją rodzinę na pastwę losu, wyjeżdża do Ameryki, gdzie nie jest aniołem, już na statku szuka nowej zdobyczy.Powieś ć piękna, pokazuje walkę Gunnhild o dobry byt dzieci, musi je oddać innym na wychowanie. Powieść o walce o miłość, o spełnienie marzeń, główna bohaterka przeżywa wiele dramatów i smutków, śmieć bliskich jej nie omija, ale wreszcie znajduje miłość.Wartka akcja, pełna niespodziewanyc h zwrotów ,szybko się czyta.POLECAM!! !!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Statystyki

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj137
mod_vvisit_counterWczoraj192
mod_vvisit_counterW tym tygodniu1023
mod_vvisit_counterTydzień temu1308
mod_vvisit_counterW tym miesiącu2859
mod_vvisit_counterMiesiąc temu4252
mod_vvisit_counterOgółem425313

ShoutBox