Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Elin Johansen

Niewydane sagi


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Sol   
czwartek, 23 lutego 2012 18:25

Margit Sandemo

Ballada o Lindelo

 

 

 

Zaśpiewam przepiękną balladę,

Niech z oczu popłyną wam łzy

O chłopcu, co służył u pana, 

A cierpiał los gorzki i zły.

 

Wyzwiska i praca nad siły,

To było biedaka życie,

Od świtu, dopóki się nie ściemniło,

Nic, tylko złe słowa i bicie.

 

Nieszczęsny Lindelo miał brata,

I siostrę młodziutką on miał,

Nie mieli ni matki, ni ojca,

Lindelo o bliskich swych dbał.

 

W zagrodzie Las Wielki mieszkali,

Ich chleb cierpkiej kory miał smak.

Lindelo wiosłował co rano,

Do pracy, bo los chciał tak.

 

A teraz opowiem słuchaczom, 

Jak wielkie może być zło.

Podstępny, okrutny pan Peder,

Straszny zgotował im los.

 

Śliczna była siostrzyczka Lindelo,

Wiotka i wdzięczna jak kwiat,

Lecz życie jej nie pieściło,

Zły człowiek zamknął jej świat.

 

Daj mi swą siostrę do łóżka,

Zażądał pan Peder okrutny,

Nie, nie rób krzywdy dziewczęciu,

Jej los już i tak jest smutny.

 

I oddaj mi także brata,

Parobkiem będzie w mym domu.

Nie, matce wszak obiecałem,

Że skrzywdzić go nie dam nikomu.

 

Siostra ma wiosen piętnaście,

Brat zaś jest dzieckiem ośmiu lat,

Chciałbym wychować ich dobrze,

Nietkniętych wprowadzić w świat.

 

Pan Peder powiedział Lindelo:

Czy myślisz, że jesteś ich bratem?

Twa matka kochała innego!

Ty zawsze byłeś bękartem!

 

Żal zalał serce Lindelo,

Przytulił dzieci serdecznie

I kryjąc swój ból, powiedział:

Nie płaczcie, w domu jest bezpiecznie.

 

Złośliwy pan Peder pohańbił

Cześć naszej matki kochanej,

Przysięgam wam na mą duszę,

Że kiedyś pomszczę jej pamięć.

 

Niech nas pan Peder nie straszy,

Niech weźmie nam wszystko, co mamy,

Razem sił mam wystarczy,

Odmowną odpowiedź mu damy.

 

Nikt nie rozłączy nas trojga,

Matce przyrzekłem to przecież,

Zawsze będziemy się wspierać,

Samotne sieroty na świecie.

 

Zapewnię wam dom i strawę,

Tak jak dotychczas robiłem,

We troje złu damy radę,

Zniszczymy Pedera siłę.

 

Do chaty przybył Peder okrutny,

Gdy w niej Lindela nie było,

Pohańbił jego małą siostrzyczkę,

Tragicznie się to skończyło.

 

Gdy mały braciszek się starał

Swej siostry jak umiał bronić,

Zabił zły Peder oboje

I uciekł z miejsca zbrodni.

 

Lindelo dwa trupy odnalazł

I wtedy osiwiał z rozpaczy.

Pan Peder rodzeństwo zabił,

Mnie żywym też nikt nie zobaczy.

 

Lecz najpierw pomszczę te dzieci,

Biedactwa moje niewinne,

Pan niech ma litość nade mną,

Niech Bóg do nieba je przyjmie. 

 

Rodzeństwo w lesie pochował,

Na grobach posadził kwiatki.

Potem do dworu kroki skierował.

Pomścić śmierć dzieci, cześć matki.

 

Ale pan Peder czekał nad wodą,

Z kijem do walki gotowym.

Och, umrze Lindelo młody,

Ciosem mordercy zwalony.

 

Dobiegł Lindelo do grobów,

Tam się na ziemię osunął,

I zostanie ze swoim rodzeństwem,

A mrok plac walki otulił.

 

Do nieba ich weźmie Bóg dobry,

Niech kwiecie na grobach się pleni.

Tak to, najmilsi, się kończy,

Ballada o młodym Lindelo.

 

Komentarze   

 
#1 gojiira 2012-09-25 12:12
To jest piękne :-)
Część o Chriście i Lindelo jest jedną z moich ulubionych , zawsze mnie tak wzrusza ^^ :-)
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Statystyki

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj151
mod_vvisit_counterWczoraj183
mod_vvisit_counterW tym tygodniu669
mod_vvisit_counterTydzień temu1308
mod_vvisit_counterW tym miesiącu2505
mod_vvisit_counterMiesiąc temu4252
mod_vvisit_counterOgółem424959

ShoutBox